2006-12-06

Dowcipy branżowe

Programista rozmawia ze swoimi przyjaciółmi po fachu:
- Wczoraj w nocnym klubie poznałem świetną blondynę!
- Och Ty szczęściarzu!!!
- Zaprosiłem ją do siebie, wypiliśmy trochę, zacząłem ją dotykać...
- I co? I co?
- No a ona mówi: "Rozbierz mnie!"
- Nie może być!!!
- Zdjąłem z niej spódniczkę, potem majteczki, położyłem na stole tuż obok laptopa...
- Nie pierdol !!! Kupiłeś kompa??? A procesor jaki?

------------------------

Siedzi trezech informatyków w barze. Pija piwo i rozmawiają o komputerach i wszystkim co z tym zwiazane. W końcu jeden nie wytrzymuje i mówi:
- Chłopaki, ciągle tylko te komputery i komputery. Porozmawiajmy o czymś innym!!
- Na przykład o czym? - pyta drugi.
- Hmm, może o du***h?? - odpowiada trzeci.
Zalega cisza w końcu odzywa sie pierwszy:
- Moja karta graficzna jest do d**y.

------------------------

Rozmawia dwóch aminów:
- Wiesz, wczoraj mój kumpel uszkodził w ciągu 5 min serwer.
- Co ty powiesz?!! Jest hackerem???
- Nie, debilem!!!

------------------------

Słyszeliście o tym? Jeżeli puści się od tylu płytki z instalką Windows Vista, to słychać satanistyczne treści. Ale to jeszcze nic, jeżeli puści się je od przodu, to one instalują Windows Vista!!!

------------------------

Dzwoni gość do serwisu.
- Panie, zainstalowałem Windows...
- Tak?
- No i teraz mam problem...
- No, to już mi pan powiedział.

------------------------

Wsiada informatyk do taksówki. Taksiarz pyta:
- Dokąd jedziemy?
- 192.168.4.1

------------------------

Oprogramowanie jest jak katedra - budujesz, budujesz, budujesz, budujesz, a potem... modlisz się!

------------------------

Kolega zwraca się do kolegi informatyka z prośba:
- Pożycz mi 1000 zł.
Na to informatyk:
- No dobra, masz 1024 - dla równego rachunku.

------------------------

Godzina 10, do kuchni wchodzi informatyk z grobową miną. Żona pyta:
- Kochanie, co się stało, czemu jesteś taki smutny? Masz problem z algorytmem?
- Nie mam.
- Nie wiesz jak rozwiązać problem z programem, który pisaleś całą noc?
- Nie, wiem.
- No to czemu taki smutny? Nie wyspałeś się?
- Wyspałem.
- No to co się stalo?
- Spałem na backspace!

------------------------

W piaskownicy bawią się dzieci, jedno z nich siedzi same w rogu.
- Dlaczego twój dzieciak siedzi dziś tak sam w kącie?
- No bo dzisiaj bawią się w pracownie komputerową, a mój instaluje Linuxa.

------------------------

Idzie sobie chłopak przez las, idzie, idzie, idzie, idzie (nie wiem, jak daleko ma jeszcze...) No dobra... W końcu słyszy jakiś głos dobiegający z ziemi:
- Hej! Człowieku!
Schylił się, myśląc, że to jakiś krasnoludek, tudzież inny elf, szuka, szuka a tu ŻABA. Pyta się jej:
- A coś Ty za jedna?
Żaba mu odpowiedziała:
- Jestem zakletą księżniczką. Jeżeli chcesz, to możesz mnie odczarować. Wystarczy, że mnie pocałujesz.
A on nic nie odrzekł, tylko uśmiechnął się, podniósł żabkę i schował do kieszeni w koszuli. Żabce języka w gębie zabrakło (umrze biedactwo z głodu, bo nie będzie miała czym much łapać...) Po chwili ochłonęła i kusi z kieszeni biednego chłopca:
- Odczaruj mnie, proszę. Jeżeli to uczynisz to... to... to będziesz mógł przez tydzień robić ze mną co zechcesz! - szybko dokonczyła obietnicę żabka.
Chłopak ponownie nic nie odrzekł. Wyjął tylko żabkę z kieszeni, usmiechnął się, schował do kieszeni i poszedł dalej. Żabka już nieco przyzwyczajona po pierwszych szoku ochłonęła trochę szybciej. Po chwili znów odzywa się do niego w te słowa:
- Odczaruj mnie, proszę. Jeżeli to uczynisz to będziesz mógł przez miesiąc robić ze mną co zechcesz! - widać zdesperowana była biedaczka...
A biedne, kuszone chłopię nic... Wyjął tylko żabkę z kieszeni, usmiechnął się, schował do kieszeni i poszedł dalej. Żabka na to wzięła sie na odwagę (była wszak bardzo przyzwoitą i dobrze wychowaną księżniczką) i powiedziała:
- Odczaruj mnie, proszę. Jeżeli to uczynisz, to będziesz mógł przez rok robić ze mną, co zechcesz!
A chłopiec tylko wyjął żabkę z kieszeni, usmiechnął się, schował do kieszeni i poszedł dalej. Żabka już całkiem zrozpaczona, straciła nadzieję na zdjęcie klątwy rozpłakała się i pyta się go:
- Słuchaj... powiedz mi, czemu ty taki dziwny jesteś? Mógłbyś przez rok robić ze mną, co zechcesz, a ty nic...
Na co wreszcie zareagował. Wyjął żabkę i odpowiedział jej:
- Widzisz malutka... Ja jestem informatykiem... Nie wiem na co mi dziewczyna... Zreszta co ja bym z nią zrobił... A taka gadająca żabka to fajna rzecz. :)
2006-12-06 22:45

Re: Dowcipy branżowe
Heh niektóre powalają :D

Wysłany 2008-01-28 o godz. 16:11 przez MatexCor • • wwwOdpowiedz
Re: Dowcipy branżowe
A slyszales to ??

vista jest taka dobra ze ikony na pulpicie sie nie wyswietlaja
Wysłany 2009-10-24 o godz. 02:10 przez Kubasek & Szera • • • Odpowiedz

Dodaj komentarz

( by odpowiedzieć na komentarz, kilknij na "Odpowiedz" pod komentarzem )

 
Tytuł komentarza
 
Twoje imię:
 
Adres email:
Publiczny?
 
Strona:
Publiczny?
 
Komentarz:

Dozwolone tagi XHTML:
a, b, i, strong, code, acrynom, blockquote, abbr.
Końce wierszy są konwertowane automatycznie.